Wpuszczanie w kanały

Dzisiejszy wpis, dla odmiany po ostatnio uprawianym przeze mnie „filozofowaniu”, czysto techniczny (na chwałę Hefajstosa). Z wielką uwagą przestudiowałem mianowicie ankietę, jakiej wyniki opublikował Wojciech Jóźwiak na temat funkcjonowania taraki. Sądzę, że ostatnie zmiany w tym portalu, to ciekawy, choć IMHO ryzykowny, eksperyment. Tak czy inaczej jako tutejszy admin śledzę ten eksperyment naszej sympatycznej konkurencji z dużym zaciekawieniem.

Do rzeczy. Jedno z pytań brzmiało Czy korzystasz z RSS? Jakie masz uwagi co do RSS?. Odpowiedzi mnie zaskoczyły. Tylko jedna z ankietowanych osób wiedziała z czym to się je i stosowała. Obawiam się, że i w naszym serwisie jest podobnie, dlatego dzisiaj będę uprawiał pedagogikę stosowaną.

Wypada zacząć od nieporozumień:

  • RSS nie powstało po to, aby skomplikować świat
  • RSS nie jest kosztowne, pracochłonne ani czasochłonne
  • RSS działa i wcale nie trzeba wiedzieć jak
  • RSS umożliwia bycie na bieżąco z tym, co dzieje się na wielu różnych stronach, a jednocześnie zapobiega byciu zasypanym przez setki informacji

Dajmy na to, że chcemy śledzić, co się dzieje na stronie Rzeczpospolitej, w Portyku, na blogu Georgigenesa i wiara.pl. Aby dowiedzieć się, czy coś się na nich zmieniło musielibyśmy wejść na przynajmniej kilka stron. Zapewne na tym by się nie skończyło, gdyż trzeba by jeszcze wejść na wiele podstron, czekając aż się załadują i przyjrzeć im się, czy nie zaszły zmiany. W trakcie tej lustracji musielibyśmy przeskakiwać wiele artykułów, które nas zupełnie nie interesują.

Jak działa RSS i co nam daje? Gdy wchodzimy na stronę, która dysponuje kanałem RSS w Operze (ale też w Firefoxie) na pasku adresu pojawia się charakterystyczna ikona RSSrss. Najprościej w nią kliknąć. Pojawi się wówczas strona albo okno z przyciskiem, przy pomocy którego możemy dany kanał zaprenumerować. W bardziej złożonych portalach, jak Rzeczpospolitej, lepiej wejść na osobną stronę, gdzie są poszczególne kanały wypisane oddzielnie, wówczas wybierzemy ten, który nas interesuje i nie będziemy informowani np. o nowinach sportowych (naturalnie – jeśli nas nie interesują). Dla wspomnianego serwistu taka strona znajduje się pod adresem: rssDodajemy link do naszego programu do RSS (albo po prostu klikamy w „subskrybuj” w ramach Opery czy Firefoxa) i odtąd wszystko już działa. Zwykle w takim programie mamy okno główne dzieli się na trzy części – zupełnie jak w większości programów pocztowych rss. Po lewej stronie kolumnę, w której poszczególne kanały (w naszym wypadku na razie cztery) są wyświetlane w postaci nazwy, jeden pod drugim, jak katalogi w programie pocztowym. Gdy Georgigenes opublikuje nowy wpis na swoim blogu, natychmiast w naszym programie nazwa jego blogu się wybolduje i pojawi się informacja o nowej wiadomości. Zatem jeden rzut oka i widzimy, że na portalu wiara.pl przybyło od ostatniej wizyty dwie wiadomości, w portyku trzy, w rzepie nic a w Samotni dwie. Nie musimy wchodzić do rzepy – i tu już oszczędzamy czas. Klikamy na nazwę wiara.pl i (zwykle) po prawej stronie u góry pojawia się lista tytułów wiadomości, z których nowe są (zwykle) wyróżnione na czerwono, a nieprzeczytane są wyboldowane. Od razu widzimy, co konkretnie się zmieniło, widzimy jakie artykuły się pojawiły, i możemy ocenić, czy nas interesują. Gdy coś nas zainteresuje – klikamy na tytuł i w trzecim okienku, u dołu wyświetla nam się (to zależy akurat od serwisu, który informację publikuje) albo cały artykuł (często w uproszczonej szacie graficznej, bez zdjęć) albo jego lead, kilka pierwszych zdań. Często nic więcej na dany temat nie chcemy wiedzieć, możemy zatem przejść do następnego tytułu. Gdy chcemy wiedzieć więcej, klikamy i otwieramy w nowym oknie cały artykuł w pełnym formacie z wszelkimi ilustracjami.

Odkąd zacząłem stosować, nie wyobrażam sobie internetu bez RSS i na każdym forum, na który jestem zapisany pierwsze moje kroki kieruję w poszukiwaniu kanału RSS, a gdy nie ma zainstalowanego – uderzam z wnioskiem do administracji. W przypadku forum RSS ma dużą przewagę nad zwykłym powiadomieniu na maila: nie tylko nie zaśmieca nam skrzynki pocztowej, ale jesteśmy informowani o wszystkim co się dzieje, również o zupełnie nowych wątkach, na które się nie zapisaliśmy.

W naszym serwisie działają następujące kanały RSS:

Mam nadzieję, że powyższe uwagi zachęcą do korzystania z tego narzędzia a zaoszczędzony w ten sposób czas zostanie przeznaczony na jakiś zbożny cel, np. pisanie tekstów dla naszego serwisu 🙂

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (0)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • RutiliusRutilius

    Historyczny Rutilius był rzymskim arystokratą, poetą i politykiem. U nas rządzi na forum i pilnuje strony technicznej strony. Ukończył teologię katolicką i... przejrzał. Teraz szuka (po amatorsku) filozoficznych uzasadnień swej wiary. Tradycja helleńska. Rutilius Martinus Vagner | Utwórz swoją wizytówkę

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


15
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics