Wojtek i Świętowit

W centrum Szczecina znajduje się kościół pw. świętego Wojciecha, pełniący rolę kościoła garnizonowego. Budowla to młoda, liczy sobie jedynie około 100 lat, a więc razi po oczach obrzydliwym niemieckim pseudo-gotykiem z przełomu XIX i XX wieku.

W kościele, nad ołtarzem, wisi sporych rozmiarów obraz. Obraz jest już powojenny, pochodzi z lat 60. Nad jego walorami artystycznymi nie ma co się rozwodzić, bo ich nie posiada. To nie jest malarstwo religijne w stylu El Greca czy Rafaela, którego piękno można godzinami podziwiać; jest to „sztuka” w rodzaju świętych obrazków rozdawanych przez księży po kolędzie.

Istotnym jest sama treść tego obrazu. Otóż przedstawia on patrona kościoła, św. Wojciecha, a obok niego… roztrzaskany na części posąg tzw. Światowida ze Zbrucza.

Autor obrazu nie wykazał się zbytnio znajomością historii. Wojciech działał wśród Prusów, tymczasem idol zbruczański, znajdujący się obecnie w Muzeum Archeologicznym w Krakowie, został wyłowiony w 1848 roku z rzeki Zbrucz. Środkowa część dzisiejszej Ukrainy. Co posąg ten ma wspólnego z historią Wojciecha, chyba tylko pan malarz wie.

Jest natomiast rzeczą znamienną że w świątyni katolickiej, tej religii która wiecznie czuje się obrażaną i prześladowaną, dla której nienauczanie katolicyzmu w szkołach jest obrazą uczuć religijnych, znajduje się coś będącego jawną obrazą innych wierzeń i profanacją ich przedmiotów kultu. Nie słyszałem nigdy, by np. w cerkwi prawosławnej znajdował się obraz z dyndającym na szubienicy papieżem, by w meczecie, synagodze czy buddyjskiej świątyni znajdował się połamany krzyż. Pal licho, że chrześcijanie w znacznej mierze są przepełnieni, jeśli nie nienawiścią to pogardą do innych wierzeń, ale czym innym jest słyszeć to z ich ust lub czytać w katolickiej prasie, a czym innym jest obrazowa pogarda dla innych wiar we własnych miejscach kultu. Autor obrazu miał zapewne na celu ukazanie tryumfu Świętej Matki Kościoła nad prymitywnym pogaństwem.

Chrześcijanie niejednokrotnie nie zadowalali się ochrzczeniem ludności, obaleniem „bałwanów”, kradzeniem cudzych miejsc kultowych i obrzędów, czy polityką ekologiczną w postaci wycinki świętych lasów. Często towarzyszyły chrystianizacji akty pogardy dla cudzych wierzeń religijnych i jawne dążenie do ich obrazy, jak w przypadku sceny na opisanym wyżej obrazie. Na wyspie Rugia znajdują się miejscowości Altenkirchen oraz Bergen, gdzie słowiańskie posągi kultowe wmurowano w ścianę kościołów. W kościele św. Leonarda w Lipnicy posągowi Świętowita odrąbano siekierą twarze i użyto go jako belkę wspierającą ołtarz. Nie tak dawno temu widziałem zdjęcie jednego z polskich współczesnych kościołów, gdzie ołtarz wsparto na… kopii posągów kultowych wyobrażających niedźwiedzie, które można oglądać na Ślęży. Takich przykładów, nie tylko z terytorium polskiego, można mnożyć.

Z drugiej strony, może ktoś powinien się cieszyć, że pogańskie elementy znalazły tak zaszczytne miejsce w chrześcijańskich świątyniach. W końcu gdyby ten Świętowit ołtarza nie podtrzymywał, to by się on nam zawalił. Opoka chrześcijaństwa. A może efekt dialogu międzyreligijnego? Może i strzaskany idol zbruczański, ale nad ołtarzem. No i de facto to św. Wojciech jest tłem dla niego, bo gdyby go nie było, to koncepcja by się posypała i Wojtek na obrazie nie miałby co robić taki samotny. Cichy tryumf wzgardzonych bogów.

http://www.ekonlex.pl/sw-wojciech/SimpleGallery/download.php?id=46 – tutaj rzeczony obraz
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kosciol_sw._Leonarda_w_Lipnicy_Murowanej_-_Swiatowit_13.08.08_p3.jpg – tu zniszczony posąg wspierający ołtarz w Lipnicy
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bildstein_Marienkirche_Bergen.jpg – a tu Świętowit wmurowany w ścianę kościoła w Bergen na Rugii

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (7)
  • Świetny (2)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

One thought on “Wojtek i Świętowit

  1. pisze Pan , że wiele jest takich „przypadków”; będę teraz zwracał uwagę. Fajnie, że zauważa Pan ten problem! .. aby Polacy powrócili do swych pierwotnych wierzeń i je docenili..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • feanarofeanaro

    Historyk wyznający słowiańskich bogów. Z chrześcijaństwem i jego apologetami będzie polemizował nie tylko z perspektywy historycznej.

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


17
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics