Włoska tajemnica

Co jakiś czas docierają do mnie sygnały o kłopotach finansowych różnych Kościołó;w. Czasem mają one związek z koniecznością wypłaty odszkodowań za nadużycia seksualne (jak w pewnych diecezjach USA) ale chyba nie jest to główny problem. W Niemczech na przykład o skandalach seksualnych zrobiło się głośno dopiero niedawno, a o zamienianiu świątyń w kawiarnie słyschać już od dawna.

Mimo wszystko, jakoś nie przypominam sobie tego typu alarmistycznych wieści z Włoch (choć dochodziły mnie sygnały z takich katolickich krajów jak Irlandia czy Francja). Czyżby Włosi byli bardziej odporni na sekularyzację? Chętniej i więcej łożyli na tacę?

Tajemnica wyjaśniła się przy okazji bieżącego kryzysu. Szukając pieniędzy wszedzie, gdzie się da, przyjrzano się również włoskiemu Kościołowi. I co się okazało?

Kościół, zwolniony z podatku od nieruchomości w przypadku miejsc kultu, szkół, domów opieki etc., bezprawnie rozciąga ten przywilej na budynki, w których prowadzi działalność komercyjną.

Telewizja RAI pokazała film zrobiony ukrytą kamerą, z którego wynika, że wiele należących do organizacji kościelnych „domów dla księży” czy „domów pielgrzyma” w rzeczywistości działa jak hotele, wynajmując pokoje turystom. Prasa ujawniła dokument, w którym komisja rzymskiego Senatu szacuje, że dzięki takim i podobnym praktykom miasto straciło w 2009 r. 25 mln euro (podatek od nieruchomości jest podatkiem ściąganym przez gminy).

Tygodnik „L’Espresso” wyliczył, że w ten sposób włoski Kościół oszczędza, a budżety gmin tracą 700 mln euro niezapłaconych, a należnych podatków rocznie. Co więcej, prowadzące ukryty biznes organizacje kościelne nie płacą podatku dochodowego od osób prawnych, na czym według szacunków popularnego „L’Espresso” budżet państwa ma tracić dalsze 800 mln euro rocznie.[…]Abp Cesare Nosiglia z Turynu, reagując na sensacyjne doniesienia mediów, że 20 proc. wszystkich włoskich nieruchomości należy do Kościoła i jego organizacji, stwierdził: „Zarządzamy majątkiem, który nie przynosi dochodu, a wymaga utrzymania”.*

Ot i cała tajemnica. Niemieccy kapłani, którzy nie wykazali się dostateczną „roztropnością” muszą kościoły sprzedawać, włoscy nie. Czy nie należałoby uzupełnić naszej wiedzy o włoskiej przestępczości zorganizowanej (w tej dziedzinie Włosi mają wszak niezaprzeczalne osiągnięcia) o nowy rozdział?

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (3)
  • Świetny (0)
  • Niezły (2)
  • Kiepski (1)
  • Beznadziejny (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


7
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics