Syndrom oblężonego Torunia

Gdy nic ciekawego nie ma w telewizji, włączam sobie zazwyczaj TV Trwam. Przedni ubaw można mieć. Zwłaszcza teraz, gdy obchodzone jest 20-lecie Radia. Akurat zdarzyło mi się trafić na program, w którym przemawia jakiś ks. Marek Chmielewski. Główne tezy tego pana:

* „żaden rząd w historii Polski nie zrobił tyle dla zintegrowania Polaków co Radia Maryja i jego twórca ojciec doktor Tadeusz Rydzyk„. Więc tyrada podziękowań dla ojca „doktora” za jego dziejową misję.

* Kościół stoi dziś w obliczu wielkich prześladowań. Nawet „za komuny” nie był tak prześladowany jak dzisiaj. Ale nadal trwa, to znaczy że Niepokalana czuwa nad nami. Może nie nad nami wszystkimi, ale nad Radiem z Torunia na pewno trwa i trwać będzie. Chociaż już tyle było ataków z różnych podejrzanych środowisk na Radio i jego Założyciela, a jednak przetrwało. Jest w tym palec boży.

* Ataki na Radio nie wynikają często ze złej woli, a z niewiedzy. Bo robi je zazwyczaj młodzież, którą ogłupiły „prywatne media”.

Co mnie najbardziej rozbawiło? Gdy po półgodzinnej gadaninie pojawiły się napisy końcowe, i okazało się że ów ksiądz Chmielewski jest profesorem doktorem habilitowanym. Wiem że dyplom nie daje rozumu, ale jednak od profesora z reguły wymaga się więcej niż syndromu oblężonej twierdzy.

PS Polecam reportaż z ostatniej Polityki na temat 20-lecia Radia. Autorka zacytowała słynną piosenkę osławionej Kapeli znad Baryczy, która to śpiewa o tym jak to Ojciec Tadeusz nasz Prometeusz chciał robić odwierty ale krajem rządzi jednak klika która mu uniemożliwia te wiekopomne przedsięwzięcia. Nic straconego, podobno Rydzyk uzyskał z Urzędu Miasta zgodę na budowę hotelu ze SPA.

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (1)
  • Świetny (3)
  • Niezły (1)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (2)

One thought on “Syndrom oblężonego Torunia

  1. okazało się że ów ksiądz Chmielewski jest profesorem doktorem habilitowanym. Wiem że dyplom nie daje rozumu, ale jednak od profesora z reguły wymaga się więcej niż syndromu oblężonej twierdzy.

    Pamiętaj, że to nie jest byle jaki dr hab, ale dr hab teologii. Jego specjalnością są metodologia teologii duchowości, teologia duchowości, teologia duchowości katolickiej, doktorat nosi tytuł Doświadczenie mistyczne w życiu i nauce Matki Marceliny Darowskiej (1827-1911) a habilitacja Metodologiczne problemy posoborowej teologii duchowości katolickiej,. Warto tez przejrzeć prace doktorskie, jakie promował (np. Miłosierdzie Boże w aspekcie trynitarnym jako podstawa duchowości chrześcijańskiej w pismach bł. Michała Sopoćki). Jaka „nauka” taki „profesor”, nie ma się czemu dziwić. Dopóki będą mogli nadawać sobie nawzajem oficjalnie uznawane tytuły naukowe to trzeba brać poprawkę, iż ‚ks.’ może stanowić znak zapytania w stosunku do następujących po nim ‚dr hab.’

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • feanarofeanaro

    Historyk wyznający słowiańskich bogów. Z chrześcijaństwem i jego apologetami będzie polemizował nie tylko z perspektywy historycznej.

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


7
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics