Radosne (czy smutne) statystyki

Jak sądzicie, z czego katolicy cieszą się bardziej, czy z tego, że każdego dnia przybywa 31 tys. katolików, czy że ubywa 300 ateistów w tym samym czasie? To drugie. Informację na ten temat zatytułowali Ateista – gatunek zagrożony? Zapewne radują się również z tego, że każdego dnia przybywa im 270męczenników.

Szybciej niż katolików (37 tys. dziennie) przybywa zielonoświątkowców.  W sumie chrześcijan wszystkich wyznań przybywa w tempie 80 tys. dziennie, co musi niepokoić. "Wszystkich wyznań" – to kolejna ciekawa informacja: okazuje się, że od czasu zapoczątkowania przed ponad 110 laty ruchu ekumenicznego, kiedy to było na świecie 1600 kościołów i związków skupiających wyznawców religii zgody, pokoju i wzajemnej miłości jednoczyli się tak intensywnie, tak gorąco wpadali sobie w ramiona, że na dzień dzisiejszy jest 42 tysiące wyznań i kościołów!

Dodajmy do tego, że islam przyrasta szybciej niż katolicy (choć nieco wolniej niż ogół chrześcijaństwa 79 tysięcy dziennie) i przerósł już poddanych Benedykta XVI  1,16 do 1,6 mld.

Miejmy nadzieję, że polski spis ludności przyniesie jakąś pokrzepiającą informację…

 

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (4)
  • Niezły (1)
  • Kiepski (2)
  • Beznadziejny (1)

6 thoughts on “Radosne (czy smutne) statystyki

    • Jak to już tłumaczyłem, istota statystycznego doboru próby nie jest to, by każdy się w niej znalazł, ale by każdy miał równą szansę się w niej znaleźć. Jeśli wszystko jest poprawnie przeprowadzone, to zapytanych zostanie 20% katolików tak jak 20% pogan.

    • ale szanse na to aby było to poprawnie przeprowadzone są znikome

      Wiesz o czymś, o czym ja nie wiem?

  1. Co do tych masowych wzrostów to faktycznie dużo muzułmanów i chrześcijan to neofici ale większość to dzieci wcześniejszych wyznawców czyli głowa do góry!

    • Zgadzam się, – w przypadku islamu na pewno. Zielonoświątkowcy jednak raczej nawracają innych. No i czy to aż tak bardzo zmienia sytuacją skąd się oni biorą? Jest ich coraz więcej, a świat nie będzie dzięki temu lepszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


15
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics