Przeczołgać Jego Świątobliwość

 

Do Rzymu przybył  wysłannik kairskiego uniwersytetu Al-Azhar – najwyższyego autorytetu religijnego sunnickich muzułmanów. Po co przybył – oficjalnie trudno powiedzieć. Niby miało się odbyć spotkanie z przedstawicielami Watykanu, ale immamowie „strzelili focha” i powiedzieli, że żadnego dialogu nie zamierzają kontynuować dopóki papież nie przeprosi. Za cóż takiego miałby przeprosić? Za wystąpienie w obronie chrześcijan w Egipcie, po tym, jak 1 stycznia 22 z nich zginęło w zamachu na kościół w Aleksandrii. Przypomnijmy, że papież jak zwykle powtórzył swoją mantrę „apel o pokój”, ale miał czelność apel ten rozwinąć i nazwać rzecz po imieniu:

Ten nikczemny gest niosący śmierć, podobnie jak podkładanie bomb w pobliżu chrześcijańskich domów w Iraku, by zmusić ich do emigracji, obraża Boga i całą ludzkość, która właśnie wczoraj modliła się o pokój, stając z nadzieją u progu nowego roku. Wobec takiej strategii przemocy, która wzięła za cel chrześcijan, a która też odbija się na całym społeczeństwie, modlę się za ofiary i za ich rodziny, i zachęcam wspólnoty kościelne do wytrwałości w wierze i do świadectwa rezygnacji z przemocy, które płynie z Ewangelii *).

Immamowie uznali, iż nazwanie mordowania psów-niewiernych nikczemnością jest ingerencją w wewnętrzne sprawy nieuprawnioną ingerencją i odmówili dalszego (trwającego już od wielu lat) dialogu. Gdyby jednak papieżowi przyszła do głowy kretyńska myśl, by za te słowa przeprosić, uzupełnili swoją wypowiedź, by nie było wątpliwości, iż zbyt łatwo nie dadzą się udobruchać. Papież  – przy okazji – powinien przeprosić jeszcze za:

  • za swój wykład w Ratyzbonie
  • za twierdzenie, że Arabowie wykładu tego nie zrozumieli
  • za krucjaty
  • no i powinien jeszcze potępić izraelską  okupację Palestyny. *)

Czy dialog byłby podjęty, gdyby papież na kolanach ukorzył się za te wszystkie zbrodnie wobec nowszej religii abrahamowej? Śmiem wątpić. No bo po co przywódcom sunnitów dialog z jakimś tam Watykanem, skoro wkrótce mogą uzyskać kontrolę nad Egiptem, a może i innymi rejonami Afryki Północnej, gdzie radykałowie islamscy są często jedyną zorganizowaną siłą opozycyjną w stosunku do „tyranów”?
 

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (2)
  • Świetny (0)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (1)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • Kafir (alias Zaratustra)Kafir (alias Zaratustra)

    Kafir, znaczy niewierny, tak muzułmanie określają wszystkich, poza sobą. Jako poganin, miano to noszę z dumą.

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


58
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics