Prawda krwi

Kardynał Józef Glemp ma problemy. Pół biedy, że dziennikarze przyłapali go na kłamstewkach. Gorzej, co tymi kłamstewkami chce osiągnąć i z czego wypływają. Dzisiaj, gdy ks. Popiełuszko jest absolutnym bohaterem kościelnym, wkrótce pewnie oficjalnie kanonizowanym, nie wypada przyznawać się do swoich poglądów (niewtajemniczonym przypominam, że się z przyszłym męczennikiem nie lubili). To to tchórzostwo najbardziej kompromituje prymasa. Przecież można by wysunąć sporo argumentów, że rację miał Glemp, temperując nastroje społeczne niż Popiełuszko zaogniają je (zakładając, co nie jest naturalnie oczywiste, że pokój z czerwonymi jest lepszy niż konfrontacja, a takie założenie, w imię nie rozlewania krwi przyświecało kościołowi). Kolejny raz okazuje się, że w chrześcijaństwo najlepszym dowodem jest krew. Popiełuszko został zabity, znaczy miał rację.

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (0)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


8
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics