Prasówka

Trzy newsy prasowe z ostatniego tygodnia zwróciły moją uwagę. W dość interesujący sposób pokazują problemy kościoła w znalezieniu się w społeczeństwie, nawet naszym.

Każdy, kto zahaczył swoim świadomym życiem o epokę komunizmu musiał przeżyć chwilę dejavu, gdy usłyszał o księdzu, który w nocy, na miejskim terenie (w Stalowej Woli) wzniósł drewnianą kapliczkę i krzyż. Ewangelia, choćby wbrew prawu!

Druga sytuacja jest przeciwna: siostry, i to nie byle jakie siostry, bo w końcu Siostry Miłosierdzia, odzyskały po wieloletnim sporze sądowym nieruchomość i to nie byle gdzie, bo w Zakopanem, stolicy najbardziej katolickiego regionu kraju, i tym razem zgodnie z prawem wyrzucają mieszkańców na bruk, oczywiście nie zwracając im środków poniesionych na remonty. A zatem prawo, choćby wbrew ewangelii!

Trzecia sytuacja, to nie pierwszy już w ostatnich latach bunt parafian. Ten jednak nie spodoba nawet najbardziej postępowym mediom, albo zwłaszcza postępowym mediom. Czemuż? Bo powodem buntu był jawny homoseksualizm nowego proboszcza. Polacy potrafią bowiem wybaczyć, że ksiądz mieszka, nie tylko mieszka z gospodynią, ale nie potrafią, gdy ksiądz mieszka z partnerem. „Odpytywani, wypowiadali się spokojnie. Tłumaczyli, że są u siebie gospodarzami, kościół wybudowali ich ojcowie, a oni mają prawo nie akceptować w nim kogoś, kto łamie normy religijne i sieje zgorszenie, zwłaszcza, że ksiądz pełni również funkcje wychowawcze.” A zatem ewangelia wbrew… kościołowi!? A może ewangelia wbrew społeczeństwu? któż wystąpił w obronie tychże ewangelicznych katolików? Znany mason, Bronisław Wildstein!

Pierwsza historia zapewne zakończy się w sądzie. Miasto nie zamierza tolerować samowoli budowlanej. Brawo! Władze Zakopanego już tak stanowcze nie są, no w tym wypadku prawo staje po stronie sióstr, więc to poniekąd zrozumiałe. Chcą negocjować zamianę zasądzonej nieruchomości na inną, niezasiedloną. Ewentualnie czas potrzebny na znalezienie nowego lokum. Jak się zakończy trzecia sprawa trudno zbadać. Wildstein pisał o niej przed tygodniem taktownie przemilczając nazwę miejscowości. Znając zwyczaje kościelnych hierarchów zapewne ksiądz wyląduje w innej parafii i przez jakiś czas będzie zachowywał się mniej ostentacyjnie.


Źródła:
Wildstein Obywatelskość na cenzurowanym
Bóg umarł, a nielegalna kapliczka runęła
Tak zakonnice wyrzucają ludzi na bruk

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (2)
  • Świetny (1)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


23
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics