Prasówka

 

A jednak znalazł się jeden odważny i sprawiedliwy, który wystąpił z obroną polskiej nauki stwierdzając wprost: „Doktorat Rydzyka to farsa i karykatura” – profesor Jan Hartman, wybitny filozof z krakowskiego uniwersytetu. Zwłaszcza przebieg samej obrony wzbudził jego zastrzeżenia: „To, co się wydarzyło, to potwarz dla środowiska akademickiego i farsa z doktoratu”. Pomijam zastrzeżenia natury moralnej – czy wypada pisać doktorat na własny temat – bo akurat w pokorze to – jak powszechnie wiadomo – nikt o. Dyrektodoktorowi nie dorówna. Ale są też ciekawsze kwiatki: okazuje się, że Dyrektodoktor obronił swój doktorat z dziedziny, której „nie ma w wykazie dyscyplin doktorskich”! Mam nadzieję, że nigdy jej tam nie będzie – teologia apostolatu! Cóż, można zapewne robić teologię i zwierząt domowych (zresztą tak jak i niestety socjologię), ale komuż przyszło do głowy robić z takiej papki dyscyplinę doktorską? Ale któż wie, czy przed wyborami nasza władziuchna nie zechce podlizać się Owczarni i zrobi to „ten jeden raz” dla o. Dyrektora?

Zresztą uczelni tej należałoby się uważnie przyjrzeć. Z ciekawości zajrzałem jaką socjologię się tam uprawia. Na stronie instytutu można znaleźć tezy do egzaminu magisterskiego. Zaglądam do pytań z socjologii rodziny i małżeństwa i…:

PYTANIA NA EGZAMIN MAGISTERSKI


 

Specjalność rodzinna

Zestaw pierwszy Kościelne prawo małżeńskie

  • 1. Małżeństwo katolickie: małżeńskie przymierze, kanoniczna zdolność do zawarcie związku małżeńskiego w Kościele
  • 2. Przygotowanie narzeczonych do zawarcie związku małżeńskiego
  • 3. Przeszkody kanoniczne do ważnego zawarcia związku małżeńskiego
  • 4. Dyspensowanie od przeszkód małżeńskich
  • 5. Ogłoszenie nieważności związku małżeńskiego w Kościele: powody, kroki, jakie należy podjąć

 

No, skoro kościelne prawo małżeńskie wchodzi w zakres socjologii rodziny, to teologia apostolatu (a_po_stołach_tu) na pewno wchodzi w zakres którejś z dyscyplin gastronomicznych. Co ciekawe, „właśnie trwa procedura sprawdzająca uprawnienia na dwóch wydziałach UKSW: Nauk Historycznych i Społecznych oraz Filozofii Chrześcijańskiej. – W tych wydziałach zawiesiliśmy uprawnienia do nadawania stopnia doktora. Sekcja Nauk Humanistycznych i Społecznych uznała, że są nadawane doktoraty, które nie odpowiadają wymaganym standardom – wyjaśnia prof. Achmatowicz.” (Rzepa)

Inna ciekawa ploteczka. Ci chrześcijanie to mają z tym Jezusem niezłe utrapienie. Należy im współczuć. Człowiek idzie sobie parkiem, patrzy – a tam Jezus z Madonną na topoli (Puławy, Nowy Dwór Mazowiecki, Kraśnik Fabryczny), idzie dalej, a tu na kominie (Idzikowo) czy murze zaciek w kształcie wiadomym (Karczew), spuszcza pokornie wzrok i trafia na szybę, gdzie Matka Boska spoziera z wysoka (Zabrze, Pabianice, Pruszków, Gdańsk, Warszawa). Chrześcijanin chce sie zamknąć w domowych pieleszach, udaje sie do kuchni, aby pokrzepić swe grzeszne ciało, a tu nagle z tostera wyskakuje Jezus na nierówno opieczonym toście. Ostatnio jednak kolejny sprzęt domowy dostąpił łaski bycia ikoną najwyższego: „44-letnia Mary Jo Coady, matka dwóch córek, odnalazła w sobie nowe pokłady wiary po tym, jak ujrzała wizerunek Zbawiciela. Kobieta powiedziała gazecie Eagle Tribune: – To mi dało znak, że życie będzie dobre. Amerykanka wątpiła w to, że córki potwierdzą jej wizję, ale opowiadając dziennikarzom o tym co się stało powiedziała, że jej córki powiedziały „Mamo, to Jezus na nas patrzy".” Skąd patrzy? Z żelazka!
 

 jezus na żelazku

 

Na miejscu chrześcijan bałbym sie otwierać lodówki…


Źródła: Doktorat o.Rydzyka, Stona IS wielce godnej uczelni, Iron Jesus, Iron Jesus pl, inne cuda niewidy

 

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (0)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Comments are closed.

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


17
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics