Pozwólcie dziatkom przyjść do mnie cd.

Gdy pisałem swego czasu o aferach w kościele Irlandii miałem świadomość, że nasi katolicy powiedzą – to tam, u nas to by było nie do pomyślenia. Dlatego warto odnotować przypadek domu dziecka „Jutrzenka” w którym „opiekunkami” były siostry ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. Rzecz dzieje się (sic!) w Bardzie na Dolnym Śląsku a dotyczy około 40 dzieci. Dziennikarze nazywają ten przybytek prowadzony przez świętobliwe oblubienice Chrystusa „miejscem tortur”, a prokuratura już wszczęła stosowne postępowanie „w sprawie psychicznego znęcania się nad wychowankami”.

Co ciekawe, zła sława miejsce to otacza już od kilku lat, wówczas skazano jedynie jednego pracownika za „molestowanie seksualne przebywających tam chłopców”. Ostatnio pojawiły się empiryczne dowody, że pracownicy ośrodka nie odbyli wystarczająco skutecznej pokuty, że łaska nawrócenia została im odmówiona. Dowody, które przemówić powinny do każdego: „Doszło tu do kilku prób samobójczych”. I znowu prokuratura prowadzi postępowanie „w sprawie psychicznego znęcania się nad wychowankami”. Ale już coś się dowiadujemy, a to za sprawą przeprowadzonej kontroli:

dzieci były za karę zamykane w pokoju na klucz. To właśnie spotkało 12-latkę, która za karę trafiła do pokoju starszych od siebie kolegów. Spędziła tam całą noc zamknięta od zewnątrz. Po tym zdarzeniu dziewczynka próbowała wyskoczyć przez okno.

Samobójstwo planował także 10-latek. Rodziców zaalarmowała jego siostra. Kiedy się o tym dowiedzieli, natychmiast zawiadomili prokuraturę. „Postępowanie wszczęto w sprawie psychicznego znęcania się nad trójką dzieci przez jednego z wychowawców” – mówi Ewa Ścierzyńska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Dzieci potwierdziły śledczym, że wychowawca na nie krzyczał, mówił m.in., że pochodzą z pijackiego domu, a rodzice ich nie kochają. Nie ma jeszcze decyzji, czy sprawa zakończy się postawieniem zarzutów.

Dodatkowym problemem są skandaliczne warunki w jakich przyszło mieszkać wychowankom. Z kontroli przeprowadzonej przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie wynika m.in., że na łóżkach w pokojach nie było materaców, a dzieci spały na samych sprężynach, łazienki były w fatalnym stanie, a toalety nie miały drzwi.

Przypomina to praktyki ubóstwa w domach Matki Teresy. Zapewne dlatego: „Dyrekcja domu dziecka „Jutrzenka” nie zgadza się z tymi zarzutami.”

Nasuwa się jedno natrętne pytanie: czy coś się stało z kościołem? Czy też tylko współcześnie mamy więcej odważnych dziennikarzy, którzy nie wahają się sprawy ujawniać? Przypominam sobie pierwszą tego typu aferę w polskim kościele – sprawę abpa Paetza, kiedy to GWybiórcza przez kilka miesięcy wstrzymywała publikację gotowego artykułu, a zdecydowała na to tylko dlatego, że rzecz już ujawniła Rzepa – niewątpliwie od tamtych czasów nie tylko dziennikarze, ale społeczeństwo nam dojrzało. Miejmy nadzieję, że coraz mniej ludzi będzie wahało się by odwołać do odpowiednich instytucji w stosunku do różnych „świętych osób”.

Źródło

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (2)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • oribasiosoribasios

    Był wybitnym lekarzem, przyjacielem cesarza Juliana. Wsławił się sporządzeniem wyciągów z dzieł medycznych, które potem kolejnym pokoleniom służyły za podręczniki. Dla nas będzie sporządzał wyciągi z innych dzieł aby leczyć inną chorobę. Poszukiwacz zaginionego sensu greckich mitów. Samozwańczy reformator hellenizmu.

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


8
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics