Miłuj nieprzyjacioły swoje i mścij się, kiedy masz okazję

O tym, jak bardzo zabolało Wydział Teologiczny w Poznaniu podważenie bóstwa Jezusa przez eks-ks prof. Polaka (d. Węcławskiego) przekonuje się on do dzisiaj. Jeśliby ktoś myślał, że przykrości z jakimi musi się stykać ograniczają się do wzgardliwych spojrzeń, rozsiewania plotek typu „zwariował”, „baba go uwiodła”, „wymaga gorliwej modlitwy wstawienniczej”, to niestety jest w błędzie. Okazuje się, że w Poznaniu Wydział Teologiczny nie ogranicza się do kilku budynków przy ulicy Wieżowej. W końcu – w czym olbrzymia „zasługa” samego bohatera, jest to wydział Uniwersytetu, a zatem jego przedstawiciele zasiadają w różnych ciałach kolegialnych. Nie jest ich wielu, w składzie senatu naliczyłem dwóch koloratkowych. Ale naiwnością jest twierdzić, że to obecność czysto symboliczna. Pokazują to choćby wyniki głosowań nad kandydaturą profesora Polaka na stanowisko kierownika Pracowni Pytań Granicznych. Profesor nie jest w tej pracowni „ciałem obcym”, wszak sam tę pracownię stworzył. A jednak… Jak jakiś czas temu relacjonowała prasa:

Senat Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wczoraj, już po raz drugi, nie zaaprobował kandydatury prof. Tomasza Polaka (wcześniej Węcławskiego) na stanowisko kierownika Pracowni Pytań Granicznych powstałej z jego inicjatywy. – Senat nie wyraził pozytywnej opinii w zakresie powołania na stanowisko kierownika prof. dr. hab. Tomasza Polaka-poinformowała Marzena Barańska, rzecznik UAM. Przed rokiem podczas obrad Senatu UAM przeciw kandydaturze eksksiędza wystąpili przedstawiciele Wydziału Teologicznego. Tym razem nie przeprowadzono dyskusji nad kandydaturą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że za kandydaturą prof. Polaka opowiedziało się 2O głosujących, 12 było jej przeciwnych i tyle samo osób wstrzymało się od głosowania. Aby propozycja uzyskała pozytywną rekomendację, konieczne było uzyskanie poparcia ponad połowy uczestników głosowania (czyli przynajmniej 23 głosów za).

W rezultacie, profesor zamiast funkcji kierownika pełni funkcję p.o. kierownika (na podstawie decyzji rektora z końca listopada ub.r.).

Swoją drogą to zdumiewające, że słudzy Nauki, dla których Prawda powinna być najwyższym Bogiem, podejmują decyzję bez żadnej dyskusji. Czym się kierując? Raczej nie kwestią kompetencji:

— Z racji swojej roli i dorobku prof. Polak był oczywistym kandydatem na stanowisko kierownika. Niemniej nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przyjąć postanowienie Senatu do wiadomości. Wierzę, że władze uczelni nie zaprzepaszczą dorobku Pracowni i umożliwią rozwój tej niezwykłej placówki naukowej — powiedział nam prof. Kazimierz Przyszczypkowski, członek rady naukowej PPG.

Czym zatem uzasadniona jest ta iście kapturowa decyzja?

Wiele wskazuje na to, że czasy nie zmieniły się tak bardzo od świata, jaki opisywał Sapkowski w swym „Narrenturnie”, nadal wielu drży przed inkwizycją, poważa zdanie biskupa, nawet w kwestiach ściśle naukowych, a raczej personalnych, bo wszak przedstawiciele teologii na posiedzeniu senatu UAM nie podjęli się niczym dominikanie starej daty obrony bóstwa syna cieśli z Galilei.

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (0)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • ZoroastresZoroastres

    Mój pseudonim pochodzi od bohatera książki Nietzschego, mojego ulubionego filozofa. Jestem hellenistą reformowanym, współautorem projektu Olympeion, w ramach którego szukamy współczesnych form dla swej wiary (patrz też blog olympeion). Hobbystycznie zwalczam monoteizmy, takie jak chrześcijaństwo czy islam (na blogu panislam). Łączę w tej krytyce podejście socjologiczne z inspiracjami nietzcheańskimi. Nie mam natomiast - wbrew pozorom - nic wspólnego z zaratustrianizmem. Przeczytaj też : wywiad ze mną

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


15
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics