Wrogowie pokoju na Bliskim Wschodzie

Katolicy obecnie obradują nad sprawami bliskowschodnimi. Czasem czytam i oczom nie wierzę np.

W dyskusji w obecności Benedykta XVI doszło do rozbieżności zdań na temat, czy chrześcijanie na Bliskim Wschodzie powinni po prostu ?kochać? wyznawców islamu, czy również ?z nimi dyskutować?. Jeden z uczestników wezwał wprost po arabsku: ?Koniec z pochylonym czołem chrześcijan w krajach arabskich?. Inni sprzeciwiali się tej opinii.

a dalej jest to rozwinięte:

Irytację części uczestników dyskusji wywołało sformułowanie kierownictwa Synodu, że ?powinno się kochać muzułmanów a nie dyskutować z nimi?. Pytano: Kiedy w ostatnich stuleciach muzułmanie byli niekochani? Czy chrześcijanie nie przelewali krwi za swoich muzułmańskich braci? I jakie mamy za to podziękowanie? Dlaczego chrześcijanie w wielu regionach Bliskiego Wschodu muszą chodzić z pochylonym czołem? Gdzie są traktowani z respektem? Czy Chrystus nie kochał ludzi ze swego otoczenia, ostro z nimi dyskutując i to z podniesionym czołem?[/quote]Widzimy jaki jest sposób myślenia kierownictwa synodu.*

Dalej:

W obradach bez obecności kamer rozmawiano wiele miejsca poświęcono konkretnym propozycjom takiego zdefiniowania ?głoszenia Ewangelii?, aby muzułmanie nie odebrali tego jako próby nawracania ich na chrześcijaństwo.

Najbardziej porażająca była jednak medytacja Benedykta na otwarcie synodu, pozwolę sobie notkę w całości zacytować:

Po zacytowaniu fragmentu jednego z psalmów, w którym mowa była o ?upadku bogów, prowadzącym do przezwyciężenia politeizmu? papież stwierdził, że ?i dziś bogowie przybierają postać pozbawionych oblicza anonimowych kapitałów, które mają ogromną niszczycielską moc, maskę fundamentalistycznego terroryzmu, który fałszywie powołuje się na imię Boga i przelewa krew, albo pod postacią narkotyków, które są okrutną bestią oraz ideologii przeciwnej małżeństwu i czystości?.

?Bóstwa te zostaną jednak pokonane, jak to miało miejsce w przypadku smoka, opisanego w Apokalipsie: próbuje utopić niewiastę w rzece, ale to ziemia, czyli wiara prostych, wchłania te nurty, które chcą zalać i ukryć Kościół Chrystusa? ? pisze G. M. Vian.

Jego zdaniem życzenie papieża, aby Synod Biskupów dla Bliskiego Wschodu stał się okazją do umocnienia dialogu z judaizmem i islamem, świadczy o ?spokojnej ufności kogoś, kto wie, że w obliczu jedynego Pana historii upadli i upadać będą bogowie i władcy tego świata?. Jest to bowiem zgodne z ?inną perspektywą, a mianowicie perspektywą Boga?*.

Jak zwykle, winne jest pogaństwo, jak zwykle wulgarnie oczernione, a receptą jest wielki sojusz monoteistyczny. Widzimy, w jakim poszanowaniu ma faktyczne problemy ludzi żyjących w niewoli islamu, kobiet zamykanych w domach, ukrywanych pod burkami, mordowanych za pójście do fryzjera. Jak to nazwać?

Ale oprócz owego oczernionego i splugawionego pogaństwa biskupi znaleźli jeszcze jeden obiekt do potępiania: to państwo Izrael, które ma czelność kazać przysięgać ubiegającym się o obywatelstwo wierność ?Izraelowi, państwu hebrajskiemu i demokratycznemu?*. Jakże to, Arabowie mieliby przysięgać na wierność państwu hebrajskiemu, którego nienawidzą? Demokratycznemu, którzy nie uznają demokracji? Toż to gwałt na wolności sumienia!

Co sądzisz o tym wpisie?
  • Genialny (0)
  • Świetny (4)
  • Niezły (0)
  • Kiepski (0)
  • Beznadziejny (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

  • Kafir (alias Zaratustra)Kafir (alias Zaratustra)

    Kafir, znaczy niewierny, tak muzułmanie określają wszystkich, poza sobą. Jako poganin, miano to noszę z dumą.

Archiwa

W ostatnich 7 dniach


58
Unique
Visitors
Powered By Google Analytics